Trwa ładowanie...

Zosia prosi o pomoc dla mamy. Patrycja przebywa w śpiączce

To miał być dzień jak co dzień. Patrycja wsiadła rano do samochodu. Miała odwieźć czteroletnią córeczkę Zosię do przedszkola i pojechać do pracy. Do dziś policja nie wie, skąd na drodze samotnej mamy pojawił się dywan. Zanim samochód roztrzaskał się na przydrożnym drzewie, krzyknęła do córki, by trzymała się drzwi.

Zobacz film: "Rodzice 20-miesięcznego chłopca walczą o życie synka"

1. "Latający dywan"

Patrycja Jung jest młodą, samotną mamą. Ma 27 lat i czteroletnią córeczkę Zosię, którą codziennie odwoziła do przedszkola, a sama szła do pracy. Jednak 27 lutego 2018 roku zdarzył się wypadek. Wiadomo o nim tyle, ile zapamiętała czterolatka. Z Patrycją nie ma słownego kontaktu.

Wiadomo, że wyruszyły w trasę. Wiadomo, że mijały sklep i restaurację. Nie wiadomo jednak, skąd na ich drodze wział się "latający dywan". Prawdopodobnie ktoś go wiózł samochodem i przedmiot poderwał wiatr.

"Gdy mamusia zobaczyła go, to się wystraszyła i wpadłyśmy w poślizg… Mama krzyknęła, bym trzymała się drzwi i dzięki temu prawie nic mi się nie stało… ale mamusia nie miała tyle szczęścia, uderzyła się w głowę i zasnęła" – relacjonuje czterolatka na stronie fundacji, która jej pomaga.

Dziewczynka posłusznie trzymała się drzwi. Robiła to tak mocno, jak tylko potrafiła. Być może dzięki temu doznała jedynie lekkiego wstrząsu mózgu.

Niestety, jej mama straciła przytomność, auto było pełne krwi. Stan kobiety był krytyczny, obawiano się nawet śmierci mózgu.

Patrycja przebywa w śpiączce
Patrycja przebywa w śpiączce (kawalek-nieba.pl)

Patrycja jednak wykazała silną wolę życia. Obrzęk się zmniejszał, a lekarze zaczęli ją powoli wyprowadzać ze śpiączki farmakologicznej. Wcześniej wprowadzili ją w ten stan dla bezpieczeństwa.

Dziś wiadomo, że Patrycja wie, kim jest. Lekarze nawiązali z nią kontakt dzięki cyber-oku. To urządzenie, które umożliwia śledzenie ruchu gałek ocznych. Pacjentowi zadawane są pytania, a on odpowiada na nie wzrokiem. Patrycja na wszystkie udzieliła prawidłowych odpowiedzi. Wiadomo, że pamięta córkę, wie, jak dziewczynka ma na imię i ile ma lat.

Ale nie może z nią porozmawiać. Lekarze próbują wyprowadzić kobietę ze śpiączki, ale nie jest proste. Nie ma z nią kontaktu, jest uwięziona we własnym ciele.

2. Tęsknota dziecka

Tymczasem Zosia potwornie tęskni za mamą. Niedługo ma przyjechać do niej jej tata (Patrycja rozstała się z mężem – przyp. red), ale cała rodzina stara się pomóc czterolatce. Tym bardziej, że dziewczynka jest świadoma tego, co się stało. Bardzo często wspomina wypadek, zwykle w czasie codziennych czynności.

Zosia ma 4 lata
Zosia ma 4 lata (kawalek-nieba.pl)

"Strasznie za mamusią tęsknię i codziennie zastanawiam się, dlaczego śpi skoro jest dzień. Przespała nawet swoje 27. urodziny i bardzo bym chciała, by obudziła się na przedstawienie z okazji Dnia Mamy. Podobno są specjalne domy, w których budzą się takie śpiochy, ale rehabilitacje kosztują dużo pieniążków. Moja skarbonka nie wystarczy, mimo że jest wypełniona po brzegi. Może ty pomożesz mi obudzić moją mamę?" - czytamy w apelu Zosi.

Miesięczny koszt leczenia lekarze wyceniają na 20 tys. zł. Nie wiadomo, jak długo będzie trwała terapia. Miesiąc, dwa, pół roku? Rodzina nie ma tak dużych pieniędzy. I właśnie dlatego prosi o pomoc. Można ją przekazywać za pośrednictwem fundacji Kawałek Nieba.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Polecane dla Ciebie
Pomocni lekarze
Szukaj innego lekarza
Komentarze
Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.