Trwa ładowanie...

Urodził się z nietypowym kształtem głowy. "To jak siedzenie na tykającej bombie"

Gdy Lucas przyszedł na świat, zarówno jego rodziców, jak i lekarzy zaniepokoił nietypowy kształt główki chłopca. Okazało się, że maluch cierpi na rzadkie schorzenie. Nieleczone w każdej chwili może spowodować krwawienie do mózgu i śmierć. - Gdybyśmy nie zdecydowali się na operację, nasze życie przypominałoby siedzenie na tykającej bombie - mówi mama malucha.

Chłopczyk będzie musiał przejść operację
Chłopczyk będzie musiał przejść operację (Facebook)
spis treści

1. Nietypowy kształt głowy

Emma Brazier już nie mogła doczekać się dnia porodu. Jednak gdy dzień rozwiązania nadszedł, lekarze nie mieli dla niej dobrych informacji.

- Powiedzieli, że coś jest nie tak z główką Lucasa i muszą przeprowadzić dodatkowe badania - wspomina 27-latka.

U synka kobiety zdiagnozowano kraniosynostozę. To wada wrodzona, która polega na przedwczesnym zarośnięciu jednego lub kilku szwów czaszkowych. Objawem i skutkiem zaburzenia jest nieprawidłowy kształt głowy. Zwykle nie wiążę się z powikłaniami, choć w cięższych przypadkach konieczna jest operacja czaszki.

2. Chłopczyk będzie musiał przejść operację

U małego Lucasa przeprowadzenie operacji okazało się niezbędne, gdyż chłopiec cierpi na ataki padaczkowe i grozi mu utrata widzenia.

Zabieg zostanie wykonany, gdy Lucas skończy 18 miesięcy. Chirurg spróbuje wtedy zmienić kształt głowy chłopca, ale aby tego dokonać, będzie musiał usunąć dwie trzecie czaszki.

- Gdybyśmy nie zdecydowali się na operację, nasze życie przypominałoby siedzenie na tykającej bombie. U mojego synka mogłoby dojść do krwawienia śródmózgowego - relacjonuje mama chłopca.

Tata Lucasa także urodził się z tą samą wadą.

- Pamiętam, jak byłem wyśmiewany przez mój "dziwny kształt głowy". U mnie wykonanie operacji nie było konieczne. Ale komentarze rówieśników bardzo mnie dotykały. Nawet dziś zdarza się, że usłyszę na swój temat coś niemiłego. Mam też problem z doborem nakryć głowy czy kasku. Cieszę się, że mój synek nie będzie musiał tego przeżywać. Dlatego teraz bardzo wpieram Lucasa i moją żonę. Mam nadzieję, że dzięki zabiegowi będzie mógł normalnie żyć - mówi mężczyzna.

Rodzice chłopca zdecydowali się opowiedzieć historię Lucasa, by zwiększyć świadomość na temat kraniosynostozy.

- Ludzie nie wiedzą, co to za choroba, jakie niesie zagrożenia i trudności w życiu dzieci i dorosłych nią dotkniętych - podsumowują.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polecane dla Ciebie
Pomocni lekarze
Szukaj innego lekarza
Komentarze
Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.