Trwa ładowanie...

Dziewczynka walczy o życie. Ta zabawka to hit, ale lepiej jej nie kupować

Media obiegła informacja o dziewięciomiesięcznej dziewczynce, która walczy o życie, po tym, jak połknęła wodny koralik. Jest to popularna zabawka, która pęcznieje pod wpływem wody. Dziecko przeszło już trzy operacje.

 Ratowniczka medyczna Nikki Jurcutz ostrzega przed popularnymi koralikami
Ratowniczka medyczna Nikki Jurcutz ostrzega przed popularnymi koralikami (Facebook)

1. Niemowlę połknęło koralik

Folichia Mitchell z Portland (USA) jest mamą dziewięciomiesięcznej dziewczynki. Kobieta zauważyła, że w ciągu dwóch dni jej córeczka straciła apetyt i stała się bardzo słaba. Wtedy też postanowiła udać się z nią do szpitala.

- Kiedy tylko dotarliśmy do szpitala, zaczęła wymiotować żółcią – mówi mama.

Po licznych badaniach okazało się, że dziewczynka połknęła jeden wodny koralik, który pod wpływem wody pęcznieje nawet do półtora centymetra. Dokładnie to się stało w układzie pokarmowym niemowlęcia.

- Koralik zablokował jej jelito cienkie, co doprowadziło do zakażenia i sepsy – mówi mama. – W tym tygodniu miała trzy operacje: serca, płuc i nerek – dodaje.

2. Niebezpieczna zabawka

Wodne koraliki to hit ostatnich lat wśród kreatywnych zabawek dla dzieci. Można z nich układać różne wzory jak w przypadku koralików do prasowania, ale zamiast gorącego żelazka, wystarczy jedynie spryskać je wodą. Wtedy pęcznieją i się ze sobą sklejają.

Niestety właśnie ten element jest najbardziej niebezpieczny. Ratowniczka medyczna Nikki Jurcutz, która prowadzi stronę Tiny Hearts Education, opublikowała filmik, w którym pokazała, co się dzieje z koralikiem po połknięciu przez małe dziecko.

Jak zaznacza, koraliki po kontakcie z cieczą mogą powiększyć się nawet do 400 razy w stosunku do pierwotnego rozmiaru. Ponadto istnieje także ryzyko, że maluch włoży sobie koralik do nosa lub ucha.

- Wodne koraliki (water beads, aqua beads) nie zawsze są widoczne na zdjęciu rentgenowskim lub tomografii komputerowej. To bardzo utrudnia określenie, w którym miejscu układu pokarmowego się znajdują – mówi Nikki. – Można je jednak wykryć za pomocą ultradźwięków, ale trzeba mieć świadomość, że niektóre z nich mogą zostać pominięte – dodaje.

Według niej najlepszym rozwiązaniem zmniejszającym ryzyko zadławienia koralikami jest ich… nieużywanie. Jeśli jednak decydujemy się na zakup takiej zabawki, lepiej jest ją namoczyć od razu i przeznaczyć dla dzieci w wieku szkolnym.

Maria Krasicka, dziennikarka Wirtualnej Polski

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polecane

Polecane dla Ciebie
Pomocni lekarze
Szukaj innego lekarza
Komentarze
Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.