Lekarze zlekceważyli objawy. Zmarł trzy dni po swoich pierwszych urodzinach
Archie Squire z hrabstwa Kent w wielkiej Brytanii był uroczym, wiecznie uśmiechniętym chłopcem. Zanim skończył rok, zaczął jednak podupadać na zdrowiu. Jego stan tak niepokoił rodziców, że regularnie musieli zawozić go na ostry dyżur. Lekarze zapewniali jednak, że dziecko ma jedynie infekcję.