Objawy wydają się niegroźne. "Dzieci chorują i umierają szybko"
U ok. 1200 polskich dzieci rocznie rozpoznaje się nowotwór. - Bywa, że dziecko jest obserwowane przez lata z powodu pozornie błahego objawu, a w tym czasie rozwija się guz. Gdy do nas trafia, choroba jest już bardzo zaawansowana - ostrzega prof. nadzw. dr hab. n. med. Anna Raciborska, onkolog i hematolog dziecięca z Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie.