Kiedy współpracownicy młodej kobiety zaczęli dopytywać, czy ta przypadkiem nie jest w ciąży, Kirsty postanowiła wykonać test ciążowy. Gdy ona i jej chłopak zobaczyli dwie kreski byli zaskoczeni, ale ucieszyli się, że za 9 miesięcy urodzi się ich dziecko. Podczas pierwszej wizyty u lekarza ten stwierdził, że ciąża kobiety ma już 30 tygodni – coś było nie tak.
Okazało się, że rzeczywiście była w ciąży. Jednak, chociaż jej brzuch sugerował inaczej, nie był to 30 tydzień. Potwierdziło to badanie usg. Jej ogromny brzuch był rezultatem rosnącej w jej wnętrznościach torbieli jajnika. Lekarze poinformowali młodą kobietę, że wielka narośl zagraża życiu jej dziecka i aby je uratować konieczny jest natychmiastowy zabieg.
Niestety starania lekarzy spełzły na niczym – nie udało się uratować maluszka – Kirsty poroniła w 11 tygodniu. "Moje dziecko zostało pokonane przez ogromną torbiel. To złamało moje serce" - powiedziała Kirsty. Teraz dziewczyna walczy o to, żeby wśród kobiet na całym świecie rosła świadomość dotycząca torbieli jajników.
WIDEOJak objawia się torbiel jajnika?
"Miałam szczęście, że moja torbiel była łagodna, jednak musiałam mieć usunięty jajnik, który został przez nią zniszczony" - mówi dziś Kirsty. Teraz para ma nadzieję, że jeszcze kiedyś będą mieć dziecko. Potwierdzają to badania płodności, które postanowili wykonać.
Zobacz także:
"Mam nadzieję, że moja historia wzbudzi większą świadomość na temat niebezpieczeństw związanych z torbielami jajnika u kobiet" - mówi Kirsty i dodaje: "Dotąd nie zwracałam uwagi na swoje ciało, ale teraz jestem czujna."
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.