Rodzinne wakacje na Malediwach
Rodzice Avy, Phil i Helen, uwielbiają podróżować. Razem z Avą zwiedzili m.in. Dubaj, Abu Dabi, Szwajcarię, Włochy, Cypr i Barbados. Dziewczynka wspaniale odnajdywała się w każdym z tych miejsc.
Podczas jednego z wyjazdów stało się coś nieoczekiwanego. Ava stała przy stoisku z pamiątkami na lotnisku. W pewnym momencie upuściła jedną z zabawek. Rodzice od razu zwrócili na to uwagę. Jak mówili, Ava nie była niezdarą.
Po chwili dziewczynka dostała ataku padaczki. Jej ciało wygięło się w łuk, zaczęła się trząść. Przerażeni rodzice szybko znaleźli pomoc. Ava została przewieziona do szpitala i wydawało się, że szybko odzyska zdrowie.
WIDEOMatka straciła syna. Apeluje, by szczepić dzieci
Phil mówił, że Ava ''wróciła do normalnego śpiewania, tańczenia, jedzenia i oglądania bajek''. Lekarze stwierdzili, że Ava choruje na zapalenie gardła i dróg moczowych. To jednak był początek problemów.
Obrzęk mózgu i śmierć dziecka
Stan Avy zamiast się poprawić, zaczął się pogarszać. Dziewczynka bardzo źle się czuła, miała problemy z poruszaniem się i bardzo płakała. Po badaniu rezonansem magnetycznym i wykonaniu nakłucia lędźwiowego okazało się, że dziewczynka ma duży obrzęk mózgu.
Ava zapadła w śpiączkę. Została przeniesiona do dużego szpitala w Bangkoku. Po trzech tygodniach, gdy stan dziewczynki się nie poprawiał, Phil i Helena podjęli decyzję o zabraniu córki do Wielkiej Brytanii, do szpitala w Birmingham.
Przez trzy i pół miesiąca dziewczynka nie odzyskała zdrowia. Jej stan tylko się pogarszał. W końcu rodzice zadecydowali o rozpoczęciu opieki paliatywnej. 29 lipca dziewczynka zmarła.
Jej stan wywołany był przez wirus Epsteina-Barra, który powoduje zapalenie mózgu.
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.