Umierają kolejne dzieci. Z reguły zaczyna się od bólu gardła, głowy oraz brzucha. Matka ostrzega
Liczba zakażonych paciorkowcem dzieci w Wielkiej Brytanii z dnia na dzień rośnie. Niestety dotyczy to również liczby śmiertelnych ofiar zakażenia. Zmarło już dziewięcioro dzieci. Dlatego też mama dwóch chorych chłopców apeluje, by rodzice zwracali uwagę na najmniejsze oznaki zakażenia.
1. Szkarlatyna zaatakowała w szkołach
Brytyjskie media od kilku dni informują o niepokojącym zjawisku. W kilku szkołach wybuchły zakażenia paciorkowcem, który powoduje szkarlatynę. Niestety w związku z zakażeniami zmarło już dziewięcioro dzieci.
Jak rozpoznać pierwsze objawy szkarlatyny? Z reguły zaczyna się od bólu gardła, głowy oraz brzucha. Dopiero po czasie pojawia się także gorączka powyżej 38°C, biały nalot na języku i czerwone plamki na podniebieniu. Podczas choroby najczęściej nie występuje kaszel ani katar, co może dawać mylne wrażenie zwykłego przeziębienia.
Dlatego też młoda mama dwójki dzieci Aimee Byron postanowiła zaapelować do rodziców, by zwracali uwagę na podstawowe objawy zakażenia u swoich dzieci. Niestety, na własnej skórze doświadczyła stresu związanego z chorobą swoich synów.
2. Jej synowie zakazili się paciorkowcem
Wszystko zaczęło się, kiedy jej trzyletni synek Jamie przyszedł z przedszkola bardzo osłabiony, z bolącą głową i łaskotaniem w gardle. Lekarz początkowo stwierdził zapalenie migdałków, ponieważ były znacznie powiększone i pokryte białymi plamami i przepisał chłopcu antybiotyk. Jednak z czasem jego stan się pogorszył i konieczne było ponowne odwiedzenie przychodni.
- Po zobaczeniu, jak źle się czuje, w jakim stanie jest jego gardło i że w zasadzie nie robi siku, lekarz rodzinny wysłał nas na oddział pediatryczny w szpitalu Queen Alexandra w Portsmouth – mówi mama. – Cała tylna część jego gardła była pokryta małymi wrzodami. Lekarz powiedział, że to najgorsze gardło u dziecka, jakie kiedykolwiek widziała - dodaje.
Po wykonaniu niezbędnych badań okazało się, że było to właśnie zakażenie paciorkowcem. Zaledwie kilka dni później zachorował również młodszy półtoraroczny braciszek Jamiego, David, u którego szkarlatyna rozwinęła się znacznie poważniej.
- Ma rany wokół ust i wysypkę na stopach – mówi Aimee. – Jamie radzi sobie o wiele lepiej. Teraz musimy mieć nadzieję, że z Davidem też tak będzie i wkrótce uda nam się zwalczyć tę chorobę – podsumowuje.
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl