Cebula w skarpecie pomoże? Farmaceutka wyjaśnia, jak działa

Farmaceutka Laura Krumpholz, która prowadzi na Instagramie konto pod nazwą @nieanegdotycznie, przestrzega przed promowaniem "naturalnych metod leczenia" związanych na przykład ze stosowaniem czosnku w zwalczaniu grypy. Jak podkreśla, tego rodzaju wpisy sprowadzają medycynę do poziomu magii.

Farmaceutka ostro o domowych sposobach leczeniaFarmaceutka ostro o domowych sposobach leczenia
Źródło zdjęć: © Getty Images / Instagram

Czosnek w walce z grypą

Laura Krumpholz rozprawia się w nagranym przez siebie wideo z mitem, że czosnek pomaga na grypę.

- Jako farmaceutkę denerwuje mnie w okresie jesienno-zimowym popularność postów typu "domowa antygrypina", "domowy sposób na grypę" (…). Denerwuje mnie to, że w tych postach notorycznie pojawiają się teksty typu: "tam jest czosnek, który wyleczy grypę, ponieważ jest naturalnym antybiotykiem" - mówi na wideo Krumpholz.

Farmaceutka podkreśla, że antybiotyk to substancja pochodzenia naturalnego. Jeżeli jest to substancja syntetyczna, to mamy do czynienia z chemioterapeutą. Kolejna sprawa to fakt, że antybiotyki nie działają na wirusy.


WIDEO
Domowe sposoby na grypę i przeziębienie


- Nawet jeżeli czosnek miałby w organizmie człowieka wystarczająco silne właściwości antybiotyczne, to nic nam to w kontekście grypy, przeziębienia i innych infekcji wirusowych nie zmienia. Samo jedzenie czosnku uważam za nieszkodliwe, natomiast powielanie bezmyślne tego typu zdań już jak najbardziej, bo one utrwalają dalej ten mit o tym, że antybiotyk może pomóc na grypę - podkreśla ekspertka.

Magia zamiast medycyny

Zdaniem Krumpholz powtarzanie tego rodzaju mitów sprawia, że sprowadzamy medycynę do magii, "w której nie wiadomo, jak coś działa, ale jakoś działa".

"Bo okej, cebula w skarpecie krzywdy nikomu nie zrobi, ale dlaczego utrwalamy w ludziach jakieś całkowicie antynaukową legendy, a potem mamy nadzieję, że przy poważniejszych okazjach sięgną po medycynę, a nie magię?" - pisze we wpisie pod wideo.

"Z czosnkiem na infekcję nie mam zamiaru walczyć, jeżeli ktoś lubi. Natomiast zachęcam, żeby to jednak był dodatek na kanapce, czy w jogurcie, a nie kolejny suplement niewiadomego pochodzenia, o bliżej nieznanym składzie" - dodaje.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródła

  1. Instagram

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie